Pasztet z okary

W weekend po raz pierwszy robiłam domowe mleko sojowe i niestety muszę przyznać się do porażki... Jakoś strasznie długo piana nie chciała się podnieść, więc podkręciłam moc palnika. Czekałam, czekałam... i nic. Więc znów podkręciłam... Efekt? Dno garnka czarne, a mleko o smaku jakby lekko wędzonym :) Jak widać gotowanie wymaga cierpliwości, której ciągle się uczę. Może...