Bananowa kawa

Zainspirowana wczorajszym wpisem na Just Try Eat zostałam zmuszona, przez mój wewnętrzny głos, do zrobienia bananowej kawy. Uwielbiam obydwa składniki, więc uznałam, że to fantastyczny pomysł. Niestety rozczarowałam się ogromnie…

Kawa jednak musi smakować kawą, a banan, to banan – dobry sam w sobie. Jak widać, nie zawsze z połączenia dwóch ulubionych składników, wychodzi coś pysznego. Mimo wszystko dzielę się moim rozczarowaniem :)

Składniki:

  • pół dojrzałego banana
  • pół szklanki mleka roślinnego
  • porcja espresso
  • gorzka czekolada do posypania

Wykonanie:

Mleko podgrzać i zmiksować z bananem. Przelać do szklanki. Powoli dolewać espresso. Można posypać startą, gorzką czekoladą.

Mam wrażenie, że po dolaniu gorącej kawy, mleko z bananem się ścięło i wyszedł z tego bardziej deser do jedzenia łyżką niż napój.

5 thoughts on “Bananowa kawa

  1. Witam, ja się chcę obronić! Ja tą kawę piłam już kilka razy, nic mi się nie waży, troszkę zmodyfikowałaś przepis, może użyj mniej kawki i zimnego mleka? Szkoda, że Ci się nie udała, spróbuj drugi raz, może daj jej jeszcze szansę? Ja się bardzo przejęłam, bo dbam o to, aby przepisy były dokładne :/ Sprawdziłam dziś znowu, zrobiłam i wyszła i wypiłam i pyszna :) Ale i tak dziękuję za to, że spróbowałaś :)

    1. A czym Ty się przejmujesz? To nie Twoja wina, tylko moich kubków smakowych :) Konsystencja to jedna sprawa, a smak zupełnie inna. Może podejmę jeszcze jedną próbę – na zimno, choć nie sądzę by to coś zmieniło. Cenne to jednak dla mnie doświadczenie. Przy okazji odkryłam, że przy połączeniu gorącego mleka z bananem powstaje pyszny mus, lekko galaretkowaty. Jakby tak jeszcze spienić wcześniej mleko… :) Dzięki za inspirację! :)

Comments are closed.