Informacje ogólne

Dieta dr Ewy Dąbrowskiej pozwala w krótkim czasie pozbyć się zbędnych kilogramów, jednak stosują ją nie tylko osoby otyłe. Celem diety jest oczyszczenie organizmu, jako pomoc w zwalczaniu chorób cywilizacyjnych. A wszystko to poprzez uruchomienie tzw. odżywiania wewnętrznego. Tak oto owy mechanizm przedstawia dr Ewa Dąbrowska:

„Podstawową zasadą jest endogenne czyli wewnętrzne żywienie, polegające na zużywaniu tkanek według hierarchii ważności tzn. organizm najpierw wydala zbędną wodę (ustępują obrzęki), zużywa jako pokarm niepotrzebne zapasy, złogi m.in. tłuszczu, zwyrodniałych komórek i ogniska zapalne, zaś narządy życiowo ważne, jak mózg i serce są najdłużej oszczędzane. Wraz z zużywaniem starych komórek następuje regeneracja młodych, zdrowych komórek, co wiąże się z odmłodzeniem organizmu. Ustępują bóle stawów. Stawy są często od lat siedliskiem złogów kwasu moczowego i zwyrodniałych tkanek. Leki przeciwzapalne usuwają tylko objawy, zaś przyczynę może usunąć kuracja postna.”

Nie wiem na ile nasza fizjologia pozwala przejść na owo odżywianie wewnętrzne, niemniej ja po przeprowadzeniu kuracji czułam się świetnie. Dlatego myślę, że warto raz na jakiś czas zastosować post np. w postaci opisanej tu diety owocowo-warzywnej, aby organizm mógł sobie odpocząć i nieco się zregenerować.

W wielkim skrócie podaję poniżej najważniejsze informacje dotyczące diety.

Cel diety:

  • oczyszczenie organizmu dzięki uruchomieniu odżywiania wewnętrznego

Czas trwania:

  • optymalnie 6 tygodni, warto jednak stosować również i krótsze kuracje

Zalecane warzywa i owoce:

  • korzeniowe: marchew, seler, pietruszka, chrzan, burak, rzodkiew, rzepa
  • liściaste: sałata, seler naciowy, zielona pietruszka, jarmuż, rzeżucha, koper, zioła
  • cebulowe: cebula, por, czosnek
  • psiankowate: papryka, pomidor
  • kapustne: kapusta biała, czerwona, włoska, pekińska, kalafior, kalarepka
  • dyniowate: dynia, kabaczek, cukinia, ogórki
  • owoce: jabłka, cytryny, grapefruity

Zalecenia dodatkowe:

  • w skład codziennego menu powinny wchodzić kiszonki
  • zaleca się spacery na świeżym powietrzu i umiarkowany wysiłek fizyczny
  • po zakończeniu kuracji dobrze jest przejść na zdrowe odżywianie wprowadzając stopniowo do menu chleb razowy, kasze oraz rośliny strączkowe

Przywracać zdrowie żywieniemOsobom zainteresowanym tematem polecam książki Ewy Dąbrowskiej „Ciało i ducha ratować żywieniem” oraz „Przywracać zdrowie żywieniem”. Pierwsza z wymienionych pozycji zawiera audycje nadawane w Radiu Maryja, tak więc ostrzegam, że nie jest to literatura dla wszystkich :)

22 thoughts on “Informacje ogólne

  1. Byłaś na tej diecie/głodówce raz, czy kilka razy?
    Dla mnie 6-cio tygodniowy post jest nie do wykonania w domowych warunkach. Teraz napisze dlaczego. Przygotowanie posiłków jest naprawdę czasochłonne. W teorii to tylko surówki, duże ilość świeżych produktów, soki itd. W praktyce okazuje się, że po te świeże produkty trzeba pojechać, kupić, przywieźć, a surówki przygotować. To jest pierwsza sprawa. Druga to przykładowe menu na obiad – osoby, które nie uczestniczą w diecie zwykle jedzą coś innego, więc to gotowanie dań x2. A teraz osobiście, z mojego doświadczenia – ćwiczę bardzo mocno, potrzebuję dość dużej dawki energii (średnio koło 3000 kcal) i długotrwałe głodzenie się powoduje, że około 10 dnia jest mi okrutnie zimno i to nie mija. Dla mnie optymalnie, to jest 2 tygodnie. Przy czym najlepiej na turnusie, gdzie ja skupiam się nad swoją wewnętrzną i sportową odnową, a „ktoś” przygotowuje za mnie wszystkie posiłki. To zupełnie co innego.
    Przy czym od razu chciałem napisać, że post robiłem sam w domu kilka razu już i szykuję się do kolejnej odsłony lada chwila. Dla mnie mnie nie ma bardziej skutecznej metody na oczyszczenie się.
    A kto jakie ma na to zdanie, to już inna kwestia. Jeśli ktoś neguje to „bo tak”, to nie jest wart podjęcia żadnej konwersacji na ten temat, przy czym szanuję odmienne zdanie, bo kiedyś sam takie miałem.
    Bez jedzenia da się żyć, do tego – można się rewelacyjnie czuć, poprawić swoje zdrowie.
    Pozdrawiam

    1. Wytrwałam prawie 3 tygodnie. Zgadzam się, że w domu jest trudniej – sporo gotowania, a jak już pomysły się kończą, posiłki stają się monotonne, to niestety zapał również znika. Niemniej udało mi się przeprowadzić kurację tak jak to zaplanowałam i z efektów byłam bardzo zadowolona. Czasem do niej wracam, gdy czuję że znów podjadam za dużo „złego”. Zawsze pomaga :)

  2. HEJ BYLAM NA DIECIE EWY DABROWSKIEJ 103 DNI . SCHUDLAM 12 KG . JESTEM ZADOWOLONA . BARDZO MI SIE PODOBALO MOZE NA POCZATKU BYLO TRUDNO ALE NIKT NIE MOWIL ZE BEDZIE LEKKO HE HE . TERAZ CZESCIEJ SIEGAM PO WARZYWA I OWOCE NIZ PO CO KOLWIEK INNEGO . NA DIECIE NIE BYLAM GLODNA BO WARZYWA BARDZO LUBIE I MOGLAM I CALY CZAS JEM DO OPORU . SERDECZNIE POLECAM. ROBILAM BADANIE KRWI JESTEM ZDROWA JAK RYBA . TAK MI SIE SPODOBALO ZE CHYBA ZOSTANE WEGETARIANKA HE HE . TERAZ NOSZE ROZMIAR 38 JESTEM ZADOWOLONA . POZDRAWIAM RYSIA

    1. 103 dni? Baaardzo długo. Nie dałabym rady :) Ale zgadzam się z tym, że dzięki tej diecie rośnie apetyt na warzywa i utrwalają się zdrowe nawyki żywieniowe. No i gratuluję rozmiaru 38 ;)

  3. Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz.. kaloryczność.
    W książce napisane są dwie rzeczy:
    1. kaloryczność całodziennych posiłków powinna się mieścić w granicach 400-600 kcal
    2. ilość spożywanych warzyw i owoców jest dowolna

    I tu się pojawia sprzeczność jak dla mnie. Otóż jedno niewinne małe jabłko ma ok 70 kcal (sprawdzam wszystko z CRON-O-METR).
    Więc zjadając kilka rzeczy w ciągu dnia, w tym jabłka, wcale nie trudno dobić do tej górnej granicy 600 kcal. Więc jak się do tego ma zapis „ilość spożywanych warzyw i owoców jest dowolna”. Dziś zaczęłam dietę i teraz jestem niepewna..

    1. Najważniejsze, żeby uwzględnić w diecie jak najwięcej surowizny :)
      Ja nie liczyłam kalorii, a efekty były super. Nie wydaje mi się też, żebyś dała radę jakoś mocno przekroczyć ten przedział.
      Powodzenia!

      P.S. Daj znać jak już będziesz po ;)

  4. Ja również byłam na tej diecie dostałam książkę przez przypadek przeczytałam i na drugi dzień zaczęłam schudłam w 6 tygodni 11 kg czułam się wspaniale ale teraz znowu przytyłam i od jutra zaczynam po dwóch latach od nowa jedyną rzeczą aby się udało jest wiara w siebie także powodzenia i wiaty życzę :)

  5. Cześć. Ja zaczęłam dziś. Koleżanka mnie zachęciła ale nie powiedziała że te potrawy są takie bez sosów, majonezow i jogurtow.

  6. Do Eweli : Należy ograniczać jabłka.
    Ja zaczynam dziś i bardzo chcę wytrwać. Mam za sobą 10 dni w kwietniu, po których czułam się świetnie i chyba 12 dni w sierpniu. Moim problemem jest to że powracam do złych nawyków żywieniowych i przejadania się. Na dzień dzisiejszy jestem cięższa i znów bolą mnie stawy, więc zdrowy rozsądek MUSI zwyciężyć :-).

  7. Ja dzisiaj zaczęłam. Trzymajcie kciuki chociaż nie mam obaw. Meta 30 listopada. Mam nadzieję na oczyszczenie i może przy okazji jakiej 6 kg, po 1 kg na tydzień. Będę tu zaglądać i pisać jak sobie radzę. Pozdrawiam wszystkich na diecie. Bonia

  8. Ja dziś 5 dzień! Planuję 2 tygodnie. Wystartowałam bez żadnego przygotowania.Po prostu z dnia na dzień. Czuję się super. Miałam „kryzys ozdrowieńczy” 3 dnia.Straszny ból głowy i byłam słaba. A 4 dnia rano jak nowo narodzona. Pełna energii ,wypoczęta. Mam nadzieje, że wytrwam.
    Powodzenia wszystkim oczyszczającym się:)

  9. jestem w trakcie ! to już 13 dni ! mam zamiar wytrwać cały listopad! postaram się . Łatwo nie jest ja się ma dzieci ! ale można to pogodzić. Po prostu ,zupy kremy jemy wszyscy! surówki robiąc oddzielam sobie natomiast im doprawiam wg starych zasad.Więc zbyt dużo nie nakładam pracy. codziennie rano przygotowuję świeże! Czuję się rewelacyjnie.

  10. Dziś mija mi drugi tydzień. Waga spadła już o 6 kilo. Codziennie piłem 4 – 5 kaw. Teraz bez kawy i jakoś spać w dzień się nie chce :) Tak jak piszecie sporo pracy z przygotowywaniem posiłków, ale myślę, że warto ! Czuję się dużo lepiej :)

  11. Byłam na diecie 6 tygodni, spadek wagi 12 kg. Świetnie samopoczucie. Spokojnie można wytrzymać, wcale nie chce się jeść. Trzymam kciuki za tych co na diecie.

Comments are closed.