Moja historia

Całe życie na diecie… To chyba wiele wyjaśnia? Ciągłe wzloty i upadki, chwile radości, gdy w końcu udaje się wpasować w wymarzoną sukienkę, by znów w kolejnym sezonie ukryć ją głęboko w szafie, że niby jej nie ma, znudziła się lub jest nie modna… A prawda jest taka, że po prostu znów nie pasuje. Błędne koło. Nie chce mi się nawet podliczać wszystkich zrzuconych przeze mnie kilogramów, ale jestem pewna, że było ich więcej niż obecnie sama ważę. A ile ważę? Tyle ile trzeba, choć zawsze mogłoby być mniej o parę kilogramów :-) Nauczyłam się jednak nie popadać w przesadę, a przede wszystkim akceptować siebie, choć nie spoczywam na laurach. Zmieniam to co się da, jednak z umiarem. Przestałam wszystkiego sobie odmawiać i obsesyjnie zadręczać się, gdy ulegnę. A co najważniejsze – przestałam w końcu bezustannie myśleć o jedzeniu na przemian z odchudzaniem. Nareszcie! Cóż za ulga! Po, co najmniej, kilku latach udręki uświadomiłam sobie, że mój problem ma podłoże psychiczne. Zaczęłam szukać, szperać, drążyć, by w końcu trafić na właściwy trop. BED (Binge eating disorder), obok anoreksji i bulimii jedno z częściej występujących zaburzeń odżywiania. Czasem samo zdiagnozowanie problemu niemalże go rozwiązuje. Jest mi o wiele łatwiej w życiu, od kiedy wiem, że nie tylko ja jedna nie umiem sobie czegoś odmówić, łatwiej od kiedy wiem, że można sobie z tym poradzić. Walczę więc i coraz bardziej utwierdzam się w tym, że walkę tą mogę wygrać.

Jak to jest, że jedzenie może rządzić człowiekiem? Nie wiem, ale już wiem jak sobie z tym radzić. Między innymi o tym będzie ta strona.

A jaka jest Twoja historia?

Zapraszam do podzielenia się swoją opowieścią, którą z przyjemnością umieszczę na mojej stronie. Ta historia może się komuś przydać :)

2 thoughts on “Moja historia

Comments are closed.