8 komentarzy

  1. ania
    ania 7 lutego 2013 at 6:50 pm | | Odpowiedz

    Tak, to chyba jest mój problem. Odkąd nie ćwiczę (3 tygodnie) moja lodówka może się nie zamykać. I tak naprawdę to zbyt dużo bardzo wartościowych rzeczy nie jem.

  2. Ag.
    Ag. 27 lutego 2013 at 1:27 pm | | Odpowiedz

    Mam tę książkę i jeszcze „Superodporność”, muszę je w końcu przeczytać dokładnie :) To bardzo ciekawa teoria. Ja jestem ewidentnie uzależniona od cukru, czasem mam słodyczowe skrrętki. No ale cóż, walczymy, walczymy z nałogami :)

  3. Katarina
    Katarina 4 września 2013 at 4:26 pm | | Odpowiedz

    Niestety, ja się odżywiam dietą roślinną od kilku lat (przedtem wegetariańską – razem 14 lat na zdrowej diecie), nie jem cukru, słodyczy, chipsów itp., nie piję kawy/carnej herbaty/soków, nie jem przetworzonych pokarmów, teraz także mąki (sama piekłam chleb), soi, od kilku lat nie jem ryżu, makaronów (nawet pełnoziarnistych), owoce 2-3 sztuk dziennie, raczej same warzywa z kaszą lub soczewicą, garść orzechów, czasem trochę płatków owsianych, łyżkę oliwy a i tak mam czasem po prostu napady głodu (nie takie jak przy bulimii, która miałam 12 lat temu) i nieważne, że biegam codziennie, ćwiczę, uprawiam aktywny tryb życia, bardzo dbam o dietę, hobby, dużo pracuję itp…jest w tym coś psychicznego, jakaś ucieczka… no i udaje mi się opchać suszonymi owocami, orzechami czy coś, po czym czuję sie do bani i wiem, że coś jest nie tak. także życzę Wam powodzenia – może jakaś konsultacja z dietetykiem jest godna uwagi?, ale w moim przypadku wciąż długa droga do spokoju ciała i ducha…

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.