Dlaczego tyle jem, czyli z życia wzięte

Odbitka

Godzina 22.oo. Wracam do domu po spacerze.

Ja:

– Ciągle jestem głodna.

Mięsożerca:

– Ja  też… To może wypijemy herbatkę i zjemy po pomidorze?

(normalnie nie jemy na noc)

Przy herbacie.

Mięsożerca:

– Może to jest właśnie ten toksyczny głód…?

Ja:

(cytując tytuł wpisu sprzed kilku tygodni)

Dlaczego tyle jem, czyli toksyczny głód i błędne koło? Na to wygląda… Chcesz poczytać? :)

I tak oto uczymy się ze swojego bloga, czyli spełnia się mój plan, by blog był dla mnie wsparciem :)  Oczywiście uczymy się również (a może przede wszystkim) na własnych błędach, ale to już temat na inny wpis…

2 thoughts on “Dlaczego tyle jem, czyli z życia wzięte

  1. Ja staram się posiłek zjeść max o 20-tej. Tak, wiem – za zdrowo to nie jest, bo dietetycy wskazują godzinę max 18-tą.
    A to, że w tej chwili (wybiła godzina 21.15) wcinam biszkopcika…. to się nie liczy:)
    Pozdrawiam słonecznie!

    1. Niezdrowo jeść jeść przed snem. Jeśli chodzisz spać po 22, a zjadłaś o 20, to nie sądzę, żeby to był jakikolwiek problem. A ten biszkopcik do rana na pewno się strawi ;-)

Comments are closed.