Falstart

Niestety w poniedziałek, mimo zapowiedzi, nie udało mi się wytrwać na samych warzywach. Falstart jednak nie zniechęcił mnie i mimo wszystko wystartowałam we wtorek. Jak na razie wszystko idzie zgodnie  z planem. Już czuję pierwsze efekty :) Tak jak pisałam – nie chodzi o chudnięcie, a o poskromienie apetytu. Dziś znów zaczęłam doceniać naturalne smaki, a zupa pomidorowa na bulionie warzywnym smakowała mi jak nigdy wcześniej :)

Ciekawa to zależność. Im więcej zaczynam jeść przetworzonych produktów, tym mniejszą mam ochotę na warzywa i owoce. W porównaniu z „gotowcami” wydają się wówczas jałowe, choć w rzeczywistości to właśnie w nich jest pełnia smaku. Czy ja już zawsze będę musiała stosować tak drastyczne środki, by po raz kolejny się o tym przekonać?

2 thoughts on “Falstart

Comments are closed.