Jak zrobić mleko kokosowe

Mleko w trakcie przesączaniaOd kiedy nauczyliśmy się robić własne mleko kokosowe, właściwie nie kupujemy gotowców. A przyrządzamy je na dwa sposoby – z wiórków (wersja szybka) lub orzecha kokosowego (wymaga nieco więcej pracy).

Tylko po co robić samemu, skoro można kupić? Też się kiedyś zastanawiałam i teraz już wiem :)

A oto zalety:

  • oszczędzam – z jednego orzecha w cenie do 3 zł mam ponad litr kremowego mleka
  • moje domowe mleko kokosowe zawsze jest bez konserwantów!
  • nic się nie marnuje – jeśli potrzebuję niewielkiej ilości do kawy, to tyle go przyrządzam, a niestety sklepowej puszki z powrotem zamknąć nie mogłam :)
  • mleko z wiórków mogę mieć w każdej chwili (wiórki zawsze są u mnie w domu)

O tym jak samemu przyrządzać mleka roślinne przeczytałam tutaj. Na podstawie zdobytych informacji kombinuję i przyznam, że to całkiem fajna zabawa. Przy okazji odkrywam nowe smaki jak na przykład mleko owsiane, które bardzo przypadło mi do gustu.

Wracając do mleka kokosowego, to ostatnio uwieczniliśmy nasze kuchenne poczynania, które dziś posłużą za ilustrację opisu procesu produkcyjnego :)

Jak zrobić mleko kokosowe – krok po kroku.

Zaczynamy od dobrania się do orzecha kokosowego. Dokładny opis umieściłam w tym wpisie. Następnie ścieramy orzecha na tarce…

Scieranie kokosaScieranieby uzyskać wióry.

WiorkiTarty kokosMy użyliśmy w tym celu pomocnika, jednak można do tego wykorzystać zwykłą tarkę z dużymi oczkami.

Następnie wrzucamy surowiec do blendera i zalewamy ciepłą wodą. Na początek ok. 0,5 litra, a gdy całość będzie dokładnie rozdrobniona,  dolewamy kolejne 0,5 l. Im mniej wody, tym bardziej kremowe mleko powstanie. Dodajemy również wodę kokosową.

Dodajemy wodę kokosową

Całość blendujemy przez kilka minut. Warto robić przerwy podczas pracy blendera, żeby nie przegrzać silnika.

Blendowanie kokosa

Taka pyszna pianka powstała na wierzchu :)

Piana z mleka kokosowegoA taką konsystencję uzyskaliśmy po zmiksowaniu całości.

Konsystencja surowcaZblendowany kokosPrzygotowany surowiec przesączamy przez gazę lub woreczek. Ja użyłam woreczka po soli kamiennej. Pulpę przekładamy partiami.

Przekładanie surowca

Następnie ściskamy woreczek.

Przesączanie mleka kokosowegoPrzesączanie cdMleko w miscePo dokładnym odciśnięciu przekładamy resztki do miski i z kolejnymi partiami postępujemy w ten sam sposób. Resztki nie są zbyt smaczne, ale można ich użyć do wypieków lub panierowania.

Suche resztki kokosoweResztki kokosowe

Świeże mleko kokosowe  zaraz po odciśnięciu.

Mleko kokosowe w misceSwieze mleko kokosowe

Mleko przelewamy do butelki lub słoika.

Mleko kokosowe w słoikuSłoik mleka kokosowego

Przechowujemy w lodówce. Po schłodzeniu rozwarstwi się, więc przed użyciem należy całość dokładnie wymieszać.

Mleko kokosowe rozwarstwione

A taką konsystencję miała nasza śmietanka kokosowa.

Tłuszcz z mleka kokosowegoTłuszcz kokosowy

Niestety mleko psuje się szybciej niż sklepowe (brak konserwantów), więc dobrze jest od razu zaplanować do czego nam posłuży.

Конец :)

40 thoughts on “Jak zrobić mleko kokosowe

  1. Namęczyłam siebie i męża, ale zrobiłam!
    Tylko nie chce mi wyjść taka śmietanka, może za dużo wody dodałam – na 200 g obranego kokosa ok. litr. Jak wsadziłam do lodówki, to się wierzch zestalił i gruby twardy kożuch się robi, a nie śmietanka jak u Ciebie. Z wiórków mam tak samo, myślałam, że z całego kokosa to inaczej wyjdzie;)
    A Twoja jest taka z lodówki?

    1. Ja mojego kokosa nie ważyłam po obraniu, ale wydaje mi się, że ona mają podobną masę.
      Co do śmietanki to przyznam, że dałaś mi do myślenia, bo zazwyczaj też wychodzi mi skorupa, a faktycznie ten egzemplarz do zdjęcia miał „śmietanką”. I tak się zastanawiam jak to się stało… Jedyne co w tej chwili przychodzi mi do głowy to to, że zdjęcie po rozwarstwieniu robiłam dopiero po 36 h od zrobienia mleka. Z reguły tak długo mleka nie trzymam, już nie mówiąc o pozostawieniu nienaruszonej skorupy. Może z czasem tak zmiękło? Muszę poobserwować jak to jest, bo teraz ciągle mi to po głowie chodzi :)
      Chyba, że Ty wcześniej coś wykombinujesz, to daj znać :)

  2. a wode jaka dolewacie? ciepla?goraca?czy zimna może być? przegladalam inne strony i tam wszędzie ze goraca lub wrzątek? dzięki za odpowiedz

    1. Ciepłą, bo ta u mnie najlepiej się sprawdza. Jak dasz za zimną, to szybko zetnie Ci się tłuszcz i oblepi sprzęt, a z kolei gorąca może zniszczyć noże i stopić części, więc najlepsza jest ciepła. Powodzenia! :)

  3. Witam, nigdy nie używałam mleka kokosowego a teraz muszę odstawić totalnie krowie, i mam pytanie: czy to mleko z puszki -extrat powinno się rozcieńczać bo nawet wymieszane w puszce jest bardzo, bardzo gęste i ma smak śmietany, oraz, czy to robione już jest do spożycia, czy też należy dolewać wody gdy chcę ugotować zupę mleczną. Będę wdzięczna za podzielenie się doświadczeniami.

    1. Ja używam kokosowego zazwyczaj bez rozcieńczania, ale w niewielkich ilościach, ponieważ jest bardzo tłuste. Fajnie sprawdza się w deserach, jednak zupy mlecznej na nim sobie nie wyobrażam. Czasem dodaję łyżkę czy dwie do gotowania płatków owsianych i uzupełniam wodą, ale na samym mleku wyjdzie za tłuste.
      Jako zamiennik krowiego w zupach mlecznych sprawdza mi się sojowe, ryżowe i owsiane. Są zdecydowanie lżejsze. Musisz pokombinować i przekonać się, które najbardziej Ci zasmakuje. Mój pierwszy karton mleka sojowego wylałam – w porównaniu z krowim było bez smaku, ogólnie nie do przyjęcia. Teraz uwielbiam mleka roślinne, w przeciwieństwie do krowiego, które zostawia jakiś taki dziwny posmak… I pomyśleć, że kiedyś potrafiłam wypić litr mleka dziennie :-)
      Niestety jeszcze nie znalazłam dobrego zastępstwa dla mleka do kawy. Kilka razy piłam w kawiarni niezłą z sojowym, ale w domu ten numer mi nie wychodzi. Ale ma to swoje plusy – zaczynam doceniać smak czarnej kawy :-)

      Czekam na dalsze informacje o Twojej przygodzie z mlekiem roślinnym :-)
      Pozdrawiam!

  4. Jakie jest w smaku domowej roboty mleko kokosowe z kokosa? W niedzielę zgodnie z Twoim przepisem zrobiłam mleko, ale nie da się tego wypić. Jest niesmaczne, smak trudny do określenia. Po otwarciu w kokosie było tylko trochę wody kokosowej (tak na dnie kubka)zapach fermentacyjny, nie było czuć słodkiego posmaku nawet w miąższu. Kokos trzymałam w domu aż 4 tygodnie. Czy to wina przeterminowanego kokosa czy po prostu prawdziwe mleczko kokosowe nie smakuje jak wiórki kokosowe czy batonik bounty;)? Dodam jeszcze, że mleko trzymam teraz w szklanej butelce w lodówce i zrobił się z tego lód, wygląda tak jak olej kokosowy tylko, że olej kokosowy ma zapach lekko słodki, a mleko kokosowe nie ma tego charakterystycznego lekko słodkiego zapachu i smaku. Nie wiem co teraz mam zrobić z tym mlekiem, jak jest przeterminowane to już wymyśliłam że umyję sobie w nim nogi, ale jak jest ok to wolałabym to wypić w końcu jest bardzo zdrowe;) Czekam na odp.

    1. Mleko z kokosa smakuje po prostu kokosem, jest lekko słodkawe, pyszne. Moim zdaniem lepsze niż ze sklepu, delikatniejsze. Najprawdopodobniej Twój kokos był zepsuty. Zdecydowanie nie powinien mieć sfermentowanego zapachu. W takie ciepłe dni 4 tygodnie to dla kokosa śmierć. Może gdybyś trzymała go w lodówce, dałby radę. Nie wiadomo też jak długo czekał w sklepie na klienta :) Mój kiedyś też się zepsuł, właśnie z powodu długiego leżakowania na słońcu – w smaku był kwaśny, w dodatku zaczęło rozsadzać go od środka i skorupka popękała. Stał się niebezpieczny :) Proponuję zrobić kolejne podejście lub też spróbować mleka z wiórków kokosowych – też smaczne, choć nie tak kremowe.
      I jeszcze jedna uwaga. Mleko domowej roboty nie jest tak wytrzymałe jak z puszki i warto zaplanować szybkie jego zużycie :)
      Pozdrawiam!

  5. Dziękuję za świetny przepis, bede robić mleko kokosowe w najbliższym czasie. A co za robota uzywacie? Właśnie planuję kupić, a ten wyglada bardzo fajnie. Dzięki z góry za info :) .pozdrawiam!

    1. To jest Kenwood. Całkiem niezły. Ma kilka wad, ale generalnie jestem zadowolona. Zależy do czego jest Ci potrzebny taki sprzęt.
      Pozdrawiam!

  6. hej, dzisiaj zrobilam po raz pierwszy mleko z Twojego przepisu mam jednak obawy, bo kupne mleko smakuje „bardziej” kokosowo niż to które mi wyszlo. czy smak mleka zalezy poprostu od kokosa czy ja coś zle zrobiłam? moje mleko prawie nie czuc kokosem, jest lekko słodkawe ale właściwie bez określonego smaku;(

    1. Być może dałaś za dużo wody.
      Moje mleko wychodzi fajnie kremowe, a w smaku mocno kokosowe. Kilka osób też robi w podobny sposób i również sobie chwalą.
      Chyba, że kokos rzeczywiście był nie najlepszej jakości?
      Trudno powiedzieć.

      A jaki był w smaku? Ja zawsze podjadam podczas robienia mleka :)

    1. Nie wiem czy mój blender dałby radę, chociaż pewnie po Twoim wpisie ciekawość nie da mi żyć i zaryzykuję :P
      Pozdrawiam!

  7. Zrobiłam dziś mleko kokosowe z wiórków, może nie jest kremowe, ale bardzo tłuste wyszło i czuć wyraźnie kokos, martwię się jedynie tym, że nie jest wcale słodkie (zapomniałam dać cukru)z 200g wórek wyszedł mi 1l mleka i teraz zastanawiam się co do tego dać żeby wyszło takie słodkie mleczko kokosowe jak czasem można pić w kawiarniach jako sam napój. Podpowiesz coś?

    1. Ja, jeśli robię mleko z wiórków, to daję ich dużo więcej i wtedy też smak jest bardziej intensywny i słodkawy, dokładnie jak ten z puszki. Może następnym razem daj mniej wody albo więcej surowca i wtedy ocenisz, czy o tą słodycz Ci chodzi.
      A to co zrobiłaś wykorzystaj „do czegoś” – ciasta, tapioki, budyniu czy płatków z owocami :)

      Ja z kolei zastanawiam się jak to jest, że mleko ryżowe Rice Dream jest słodkie, chociaż w składzie nie ma żadnego słodzika. Może w końcu napiszę do producenta :)
      Pozdrawiam!

      1. Może rzeczywiście knif tkwi w ilości wiórków, bo robotę zaczynałam wczoraj z innego przepisu dzisiaj trafiłam na przepis tutaj więc robiłam do końca na wyrzucie tj podgrzanie, pewno teraz osłodzę to tylko żeby dało się to wypić ;p :). Ja wiórki kokosowe zostawiam do ususzenia na mąkę nie może się nic marnować :D. A obecna konsystencja mleka jest taka jak zwykłe mleko z kartonu 1,5%

        1. Moje wychodzi gęste, ale najważniejsze, żeby Ci smakowało :)
          Co do mąki, to super pomysł. Daj znać jak się udała.

          Pozdrawiam!

  8. Cześć, świetny przepis. Moge wiedzieć jaki to jest blender? i urządzenie do siekania kokosa?; D

  9. Mam pytanie. Jak z kokosa, który waży ok 0,5 kg uzyskać ponad litr kremowego mleka? Albo inaczej co to będzie za lura?

    1. Kokos kokosowi nie równy. Ja zawsze dodaję wodę stopniowo aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Jeśli kokos jest suchy, to wyjdzie z niego marne mleko, ale jeśli jest świeży i duży, to da się uzyskać większą ilość. Moje mleko wyszło gęste jak na zdjęciach, a wykorzystałam do niego jedną sporą sztukę.

  10. Witam, piszecie o mleku kokosowym, z którego zrobienie zaraz się zabieram, proszę o podanie jakichś stron lub konkretnych przepisów co zrobić z pozostałości po kokosie. Czytałam, że można mąkę ( do czego ją dodać), budyń… ale jak konkretnie te wiórki wykorzystać?

    1. Pewnie się nieco spóźniłam :) Mam nadzieję, że resztki się nie zmarnowały.
      Trzeba się trochę nagimnastykować, żeby wykorzystać wszystkie pozostałości. Ja dodaję takie wymemłane wiórki do owsianki i do ciasta. Można też z nich zrobić krem kokosowy na słodko do przekładania ciasta i do naleśników lub wysuszyć i przerobić na mąkę. Czasem dodaję takie resztki do zagęszczenia zupy z soczewicy. Co kto lubi :)

  11. Witam zrobiłem dzisiaj mleczko kokosowe ,szczerze rewelacja ,po mojemu zrobiłem tak-kupiłem dwa kokosy i dobrze bo drugi się nie nadawał iż był zepsuty ,nie wiem dlaczego bo kupując starałem się potrząsać czy jest dużo wody kokosowej w środku no ale cóż loteria ,zrobiłem otwór otwieraczem od wina po czym wypiłem płyn po którym stwierdziłem że kokos się nadaje,następnie po rozłupaniu całej skorupy obrałem owoc z ciemnej otoczki jak wiadomo wiórki dadzą się jeszcze wykorzystać w kolejnej czynności wrzuciłem od razu kawałki obranego kokosa do blendera a dla czego całe ponieważ zaopatrzony jestem w dość mocny blender który niestety jest bardzo drogi ale warto ,po włożeniu dodałem koło niecały litr wody z filtra osmozy lekko podgrzanej na letnią i po blendowaniu na miał przepuściłem wszystko przez pończochę do słoika .Smak nie da się opisać bije na łeb wszystkie te puszkowe wynalazki i co najważniejsze taniocha

  12. Jeśli chcę uzyskać taką konsystencję tak mleka tak aby służyło mi jako „masa” do ciast to w jakiej proporcji nalepiej to zrobić i jak długo będzie musiło siedzieć w lodówce aby się rozwarstwiło ? :)

    1. Moje rozwarstwiło się po kilku godzinach w lodówce. Co do konsystencji, to im mniej dasz wody, tym gęstszą masę uzyskasz. Dużo zależy od blendera. Mój nie uciągnie jak dam za mało wody :)

  13. Mam pytanie, mleko kokosowe robiłam dużo razy i najczęściej robiła mi się ta skorupa na drugi dzień, ale robiłam ostatnio i tym razem nie wytworzyła się. Może dlatego, że tylko raz wycisnęłam wiórka?

    1. Bardzo możliwe. Skorupa tym grubsza, im więcej tłuszczu w mleku. Jeśli mniej z wiórków wycisnęłaś, to i mniejsza skorupa się zrobiła. Można powiedzieć, że zrobiłaś mleko light :)

  14. Kurcze, już drugi raz dzisiaj próbowałem zrobić, ale wyszło mi takie niedobre coś. Kokos był świeży, proporcje składników miałem takie, jak u Ciebie… Da się zrobić coś nie tak, nawet postępując według instrukcji? :)

      1. W sumie i to i to. Zmniejszyłem ilość wody, co prawda stało się to bardziej intensywne, lecz wciąż ma niewiele wspólnego ze stwierdzeniem, że smakuje wspaniale :D Trochę czuć w tym kokosa, ale nim zbytnio nie smakuje. Za każdym razem robiłem z samemu przygotowanych wiórek…

        1. Aaaa, to ja nie wiem. Przy produkcji mleka stosuję zasadę 3:1, czyli 3 szklanki wody na 1 szklankę suchych składników. Jeśli chcę zrobić mleko bardziej tłuste, to zmieniam proporcje na 2:1. Możesz ewentualnie spróbować zrobić z wiórków z paczki, a jeśli nie wyjdzie, to chyba po prostu nie twoja bajka i jesteś skazany na mleko z puszki :P

  15. Gdyby to mleko kokosowe zostawić na kilkanaście godzin w temperaturze grubo powyżej 25 stopni to powstanie olej kokosowy, dolna warstwa woda, środkowa olej kokosowy, a na górze ścięte białko kokosowe (przepis z YT, osobiście nie próbowałem).

    Szybszym sposobem na produkcję oleju kokosowego (wypróbowałem z kokosa) jest odstawienie mleka kokosowego na 4-5 godzin albo i dłużej, może być do lodówki a następnie zebranie śmietanki kokosowej i podgrzewanie jej na patelni lub w garnku. Podgrzewamy mieszając aż odparujemy wodę, około godziny mi zajęło odparowanie wody ze śmietany kokosowej uzyskanej z 1 kokosa. W końcowym etapie w oleju będą pływać jakby skwarki – jak zmienią kolor na brązowy to można już
    przecedzić i mamy prawdziwy olej kokosowy. Tych skwarków nie wyrzuciłem, mają po zastygnięciu bardzo fajny smak, kokosowy, chrupki a jednocześnie miękki, delikatnie słodki, są sycące i raczej tłuste. Niestety ilość oleju kokosowego jaką uzyskałem była bardzo mała, bo 30g (myślę, że można wyprodukować nieco więcej, trzeba tylko zebrać z powierzchni mleka kokosowego jak najwięcej śmietanki, żeby nie zdążyła rozpuścić się w wodzie)- w sam raz jednak do celów kosmetycznych. Natomiast zapach takiego oleju już po zastygnięciu jest nieprawdopodobny i nie ma konkurencji w stosunku do olejów zimno tłoczonych, nierafinowanych, nieoczyszczonych dostępnych na rynku (osobiście trafiłem tylko raz na olej, który miał wyraźny zapach kokosa).

    Jeśli ktoś posiada ślimakową wolnoobrotową (pionową lub poziomą – koszt już od 200 zł)wyciskarkę soków to może wycisnąć mleczko kokosowe bezpośrednio z miąższu kokosowego – to jest dopiero rarytas. Trzeba tylko pokroić kokosa na małe kawałki i powoli podawać do wyciskarki, bo miąższ jest bardzo twardy. Powstała gęsta śmietana nie ma dodatku wody, jest niewiarygodnie słodka i raczej nie da się jej od razu zjeść. Z jednego kokosa wyszło mi o ile pamiętam 150g takiej śmietany. Nawet nie wiem, jak się zachowuje w lodówce, tak szybką ją skonsumowałem.

    1. Dzięki za porady! Widzę, że jesteś specjalistą od przetwarzania kokosa :) Ja na razie tylko mleko kokosowe wytwarzam, ale jak znajdę czas, to z chęcią rozszerzę „produkcję” :)

  16. Wczoraj zrobiłam mleczko, a dziś wylądowało w owsiance :) Ja akurat obrałam kokos z tej cienkiej, ciemnej warstwy, dzięki czemu teraz mam ładne, bielusieńkie wiórki do wysuszenia. Rozłupanie kokosa było istną katorgą, bo skorupa miała spokojnie 6mm grubości, ale warto było się namęczyć. Dzięki za przepis i pozdrawiam! :)

    1. Ja jestem zbyt leniwa, żeby obierać z tej brązowej skórki, ale też kiedyś myślałam o zrobieniu własnych, białych wiórków. Narobiłaś mi smaka :P Ech, może następnym razem się zmobilizuję.

Comments are closed.