Kolorowy talerz z boczniakiem, tofu i nutą pomarańczy

Potrawka warzywna z tofuW zeszłym tygodniu z braku pomysłu, co by tu zjeść na obiad, zrobiłam coś, co w rezultacie mnie oczarowało. Zupełnie przypadkowo wyszła potrawa, która z pewnością będzie gościć częściej na moim talerzu. Nawet Mięsożerca powiedział, że bardzo smaczne, choć akurat tego dnia miałam dla niego zupełnie inną propozycję.

Szybko cyknęłam zdjęcie i pobiegłam zapisać składniki, żeby nie wyleciały z głowy :)

Coś czuję, że w tym tygodniu powtórzę eksperyment. Mięsożerca na pewno nie odmówi degustacji, choć w potrawie mięsa brak :)

Składniki:

  • 200 g boczniaka
  • 180 g tofu marynowanego
  • czerwona papryka
  • 1/2 żółtej papryki
  • 1/2 marchwi
  • 1/2 małej cukinii
  • cebula
  • ząbek czosnku
  • 2 morele pokrojone w kosteczkę
  • 4 łyżki mleka kokosowego
  • skórka starta z 1/2 pomarańczy
  • łyżeczka sosu sojowego
  • przyprawy: kardamon w ziarnach, imbir, pieprz cayenne, papryka czerwona, kurkuma

Wykonanie:

Cebulę i czosnek siekamy i smażymy na niewielkiej ilości oleju. Dodajemy boczniaki pokrojone w paski oraz marchew pokrojoną w półplasterki. Smażymy kilka minut. Następnie dorzucamy papryki pokrojone w kostkę, a po 5 minutach cukinię i morele. Dodajemy mleko kokosowe i sos sojowy i dusimy pod przykryciem aż warzywa zmiękną. Pod koniec dorzucamy tofu pokrojone w dużą kostkę, startą skórkę pomarańczową i doprawiamy. Dusimy jeszcze kilka minut i gotowe.

Z tej ilości wyszły mi dwie duże porcje. Jedną podałam z makaronem gryczanym, a drugą – następnego dnia, z brązowym ryżem. Było pyszne!

Dodam jeszcze tylko, że jest to kolejna wegańska potrawa, której nie zamieniłabym na żadne mięso :)

Warzywa i tofuWarzywa z tofuWarzywa, tofu i ryz

3 thoughts on “Kolorowy talerz z boczniakiem, tofu i nutą pomarańczy

  1. A masz może pomysł, czym można by zastąpić paprykę nie tracąc smaku? Bo wygląda to super smakowicie, ale Pan Młodszy nie je papryki, a z wiosną mam wielką ochotę na takie lekkie, kolorowe, warzywne pyszności :)

    1. Smaku papryki to chyba niczym tu nie zastąpimy. Ja chętnie spróbowałabym tego dania z dynią, tyle że to już nie sezon. Może kolorowa marchew, cukinia i bakłażan? Na pewno są takie miksy z mrożonki, ale może uda się gdzieś dostać świeże. W Krakowie macie większy wybór.
      Pamiętam, że Marcin kiedyś zrobił nam jakąś potrawę z cząstkami pomarańczy i to też było pyszne, więc niech coś wymyśli :)

Comments are closed.