List do Lenia

Odkładanie różnych spraw na później, to moja specjalność. Mój Leń siedzi we mnie głęboko i nie chce się wynieść. Niweczy wszelkie moje plany. Ciągle szepcze: nie rób tego dziś, zrób to jutro. A jutro znowu futro, bo Leń zagłusza Rozsądek. Odkładam więc plany na poniedziałek, żeby dobrze zacząć tydzień. A on co? W poniedziałek akurat boli go głowa… Jak więc sobie z nim poradzić?

Weź czystą kartkę papieru i napisz list:

„Szanowny Panie Leniu, z przykrością stwierdzam, że nie ma miejsca w moim życiu na takiego darmozjada jak Ty. Zarządzam natychmiastową wyprowadzkę, bez możliwości powrotu. Decyzja jest nieodwołalna”.

Z wyrazami szacunku,

Rozsądek

Zaadresuj list i wyślij, oczywiście do siebie. Jak tylko go dostaniesz, wprowadź zarządzenie w życie. Najlepiej powieś je na lodówce – tak dla przypomnienia, aby przypadkiem serce Ci nie zmiękło, gdy któregoś dnia będzie chciał wrócić… :)

Inspiracją do pomysłu jest jeden z wpisów na profilu Ewy Chodakowskiej.

 

2 thoughts on “List do Lenia

Comments are closed.