Nowoczesne zasady odżywiania

Kupiłam wczoraj książkę „Nowoczesne zasady odżywiania”, której autorem jest biochemik T. Collin Campbell wraz z synem Thomasem M. Campbell II. Miałam nadzieję, że w końcu ta pozycja, napisana na podstawie rzetelnych badań, odpowie na moje wątpliwości związane z tematem odżywiania. A okazuje się, że wywraca wszystko, co do tej pory, wydawało mi się, że wiem, do góry nogami. Piramida żywienia staje na głowie…

Czytam i próbuję to sobie w głowie poukładać… Jak tylko skończę, podzielę się z Wami moimi przemyśleniami.

4 thoughts on “Nowoczesne zasady odżywiania

    1. Wiem, że pewności nigdy nie będę miała, ale poczytać nie zaszkodzi. Eksperymentuję na sobie i jeśli czuję, że coś mi służy, to wprowadzam to na stałe, jeśli nie – eliminuję :-)
      Z tym wstrząsem to bez przesady, ale na pewno książka skłania do zastanowienia, tym bardziej że nigdy nie brałam pod uwagę rezygnacji z produktów pochodzenia zwierzęcego. A teraz coś drgnęło :-)
      Pozdrawiam!

  1. Rozumiem:)
    Ja też czytam dużo różnych pozycji z tego tematu i dlatego już wiem, że nie ma jednej najlepszej opcji dla każdego. Choć pewne zasady są, moim zdaniem, bardzo oczywiste: pozbycie się z kuchni białej mąki, cukru, sklepowych słodyczy i sztucznych zamienników potraw – to już będzie duży krok ku zdrowiu;)

    Wegetarianizm i weganizm jest polecany jako najzdrowsza dieta (w sensie stylu odżywiania, a nie jedynie odchudzania). Ja od prawie roku jadam w dużej mierze wegetariańsko (co widać bardzo mocno na moim blogu – wcześniej większość przepisów była mięsnych). Nie dojrzałam (?) jednak jeszcze do tego, aby wykluczyć ze swojego życia mięso… Może kiedyś, na razie nie.
    Nabiał ograniczyłam bardzo mocno, ale jest w mojej kuchni, choć niecodziennie i nie w takiej ilości jak kiedyś.

    Podejrzewam, że ta książka, o której piszesz jest bardzo podobna do „Odżywiania dla zdrowia” Pitchforda. Tę ostatnią mam i studiuję od 1/2 roku (bo to jest pozycja do stałego studiowania, a nie do przeczytania jedynie). Ona zawiera same treści wywrotowe;)
    Do polecenia są jeszcze książki Pollana, dobrze się czyta i proste zasady zawierają.
    U mnie na blogu, jeśli miałabyś ochotę przeczytać, też jest wpis na temat zdrowego odżywiania – w moim, oczywiście, ujęciu.
    Czekam zatem na obiecane Twoje przemyślenia na temat tej książki:)
    Pozdrawiam:)

    1. W moim rozumieniu zdrowe odżywiania wydaje się być bardzo zbliżone do tego o czym piszesz. Przede wszystkim ograniczam cukier, również tzw. zdrowe cukry, białe mąki no i oczywiście wszystkie sztuczne dodatki. Z tym ostatnim akurat problemu nie miałam.
      Książka „Nowoczesne zasady odżywiania” promuje weganizm, choć nie zachęca do radykalnych zmian. M.in. dzięki tej pozycji powoli dojrzewam do odstawienia produktów pochodzenia zwierzęcego. Nie wiem czy kiedykolwiek uda mi się to w 100%, jednak na pewno mocno ograniczę ich spożycie. Do tej pory nabiał stanowił spory udział z w moim codziennym menu. Z mięsa mogę zrezygnować, ale jeśli chodzi jajka, mleko i jego przetworu, to już trudniej…
      Do książek o których piszesz z pewnością sięgnę. Temat ciekawy, a nie widzę innej drogi na zdobycie wiedzy, niż czytanie.
      Pozdrawiam!

Comments are closed.