Pietruszkowe pesto z pestkami dyni

Bardzo lubię pesto bazyliowe i do tej pory innego nie próbowałam. Ostatnio jednak często pojawiają się w sieci pomysły na pesto z wykorzystaniem różnych liści. Oczywiście pomysły te bardzo mi się podobają, zwłaszcza że jest do doskonały sposób na przemycenie zieleniny :)

Przepis, którym między innymi się inspirowałam, znajduje się tu.

Składniki:

  • pęczek natki pietruszki
  • 5 łyżek prażonych pestek dyni
  • 15 g parmezanu
  • 8 łyżek oleju sezamowego tłoczonego na zimno lub oliwy z oliwek
  • ząbek czosnku
  • łyżeczka soku z cytryny

Wykonanie:

Parmezan zetrzeć, połączyć z listkami pietruszki i pozostałymi składnikami. Rozdrobnić blenderem. W razie potrzeby dodać więcej oleju.

Takie pesto z pełnoziarnistym makaronem, to jest to! Dzięki pestkom dyni zyskuje wyjątkowy, orzechowy smak, który bardzo mi odpowiada. Dodatkowo pozwala jednorazowo przemycić spore pietruszki, której w takiej ilości nie sposób zjeść. No chyba, że ktoś robi zielone koktajle. Ale o tym innym razem…

Co do natki pietruszki to wyczytałam dziś, że zmniejsza ona napięcie mięśni gładkich w jelitach i drogach moczowych. Taka ciekawostka :) Przede wszystkim jednak jest dla nas bogatym źródłem wapnia, magnezu, potasu, prowitaminy A, żelaza i witaminy C. Zachęcam więc do włączenia jej do swojego codziennego menu.