Powitanie słońca

Poranna gimnastyka za mną. Żadne to odkrycie, ale ilekroć rano rozruszam kości, czuję się lepiej aż do końca dnia. Żeby tylko zawsze tak się chciało…

Przygotowałam sobie też jedzenie do pracy. Niestety przy moim trybie życia jestem zmuszona jeść obiad poza domem. I przyznam, że nie jest łatwe wymyślanie potraw, których:

  • przygotowanie nie jest zbyt czasochłonne
  • można łatwo  ze sobą zabrać, gdyż mieszczą się w torebce, a ich transport nie grozi katastrofą
  • są smaczne również po odgrzaniu

Kombinuję, czytam, szperam. Może coś z tego się urodzi. Np. dział z przepisami „Obiad w pracy”? :)