Przebieg kuracji

Najlepiej zabrać się za nią wiosną, kiedy to w sklepach mamy dostęp do rozmaitych świeżych warzyw. Wybór odpowiedniej pory roku na pewno ułatwi nam przetrwanie. Chyba, że ktoś lubi plastikowe pomidory zimą… Zalecany czas stosowania kuracji to 6 tygodni. Można ją oczywiście skrócić. Wszystko zależy od naszego stanu zdrowia i determinacji. Przed rozpoczęciem warto skonsultować się lekarzem. Pierwsze dni diety mogą okazać się trudne – zdarza się ból głowy, ogólne osłabienie i głód. Nie należy się jednak zniechęcać, gdyż już po kilku dniach te przykre objawy mijają. Z wielu względów oczyszczanie najłatwiej przeprowadzić w ośrodku organizującym tego typu imprezy, niemniej taniej jest zrobić to samemu. W czasie diety ilość pokarmów jest dowolna, trzeba tylko sięgać po odpowiednie produkty. Wśród dozwolonych dr Ewa Dąbrowska wymienia: marchew, buraki, seler, rzodkiew, pietruszkę, chrzan, kapustę, kalafior, cebulę, czosnek, por, ogórki, kabaczki, dynię, sałatę, zioła, pomidory, paprykę, jabłka, grejpfruty i cytrynę. Można je spożywać w postaci surowej, łącząc w rozmaite sałatki, sporządzać z nich soki, zupy, gotować, dusić i wszystko na co przyjdzie nam ochota. Oczywiście im mniej przetworzone tym zdrowsze,  jednak bez przesady…

Szukając pomysłów na urozmaicenie menu trafiłam na jadłospis ośrodka organizującego wczasy oczyszczające pod nadzorem autorki, w którym to znalazły się dodatkowo truskawki, melon i kilka innych, nie wymienionych w książce produktów. Być może wynika to z faktu, że książka wydana została ponad 15 lat temu, a menu od tego czasu nieco ewoluowało :-)

Z tego też względu, w momentach słabości, pozwalam sobie na drobne odstępstwa, np. zjadam pomelo lub pomarańczę zamiast grejpfruta, mało dojrzałą gruszkę lub kiwi zamiast jabłka, dodaję łyżeczkę musztardy lub sosu sojowego do smaku, czasem też piję kawę zbożową. Robię tak zazwyczaj tuż przed zakończeniem diety. W czasie kuracji nie należy również pić alkoholu, mocnej herbaty i kawy. Zaleca się też codzienne spożywanie kiszonek zawierających bakterie kwasu mlekowego, które przeciwdziałają procesom gnilnym i mają działanie przeciwzapalne. Jako przestrogę dla osób mało wytrwałych i niekonsekwentnych przytoczę fragment książki Ewy Dąbrowskiej „Ciało i ducha ratować żywieniem”:

„Jednym z częstszych błędów kuracji jest dodawanie do diety warzywnej pokarmów wysokoodżywczych takich jak mleko, olej czy masło, co przerywa odżywianie wewnętrzne. Ponieważ odżywianie wewnętrzne jest wówczas nie wystarczające, więc może dojść do szeregu niedoborów pokarmowych i zahamowania procesów ustępowania chorób cywilizacyjnych.”

W takiej sytuacji, zamiast sobie szkodzić, lepiej zastosować dietę niskokaloryczną z dużą ilością warzyw. A dla wytrwałych kuracja owocowo-warzywna może być ciekawym doświadczeniem.