I po urlopie

Po ponad trzytygodniowej nieobecności melduję się :) Tak na szybko powiem tylko, że było pięknie, słonecznie, kolorowo, pachnąco i... średnio smacznie. Niestety Chorwacja nie zachwyciła mnie swoim smakiem. Ale to było jedyne rozczarowanie, o czym szerzej powiem w kolejnym wpisie. Wszystko inne bez zastrzeżeń. Jak tylko doprowadzę się do porządku, spiszę wspomnienia i podzielę...

O tym jak wytrwałam na diecie podczas urlopu, czyli rachunek sumienia

Nie jest łatwo opierać się pokusom żywiąc się poza domem. Tak jak obiecałam - rozliczam się z moich małych grzeszków urlopowych. Na szczęście tylko małych- uff! :) Przypominam, że wystawiłam na ciężką próbę moją silną wolę udając się na mały urlop do Szwecji. Najważniejszym założeniem związanym z dietą, jakie poczyniłam przed wyjazdem, było jedzenie z umiarem....

Urlop

Znikam na kilka dni. Korzystam z okazji i przedłużam sobie weekend. Jedziemy do szwedzkiego jabłkowego raju w Österlen. Po powrocie opowiem jak to jest żywić się poza domem, bez dostępu do kuchni, gdy człowiek skazany jest na jedzenie tego co podadzą... Może rozsądek wygra z łakomstwem i w końcu uda mi się sięgać po zdrowsze dania, gdy zło jest na wyciągnięcie ręki? Zabieramy...