Trudne początki…

Zanim zdecydowałam się na założenie bloga trafiałam w internecie na masę artykułów które głoszą, że to banalnie proste i każdy może go mieć. Niestety ni jak się to ma do mojej rzeczywistości… Fakt, udało się, ale bez pomocy Technicznego, byłoby to niemożliwe. Albo moja wiedza jest w tym zakresie tak marna, albo piszący artykuły celowo wprowadzają ludzi w błąd. Skądinąd jedna z pań piszących tego typu rzeczy, okazała się być informatykiem i tworzyć strony internetowe za pieniądze. Dziwny zbieg okoliczności. Wydaje mi się, że dla niej założenie jej pierwszego bloga, musiało być nieporównywalnie łatwiejsze, niż dla mnie. Ale może się mylę? Przecież to nie ja korzystam na co dzień z pojęć takich jak CSS, HTML, PHP, RSS, nie mówiąc już o tym, że samo założenie domeny i znalezienie hostingu to dla mnie wielkie wyzwanie. Najprostsza w tym wszystkim okazała się obsługa samego WordPress`a,  choć trzeba było się nieco podszkolić. Obecnie utknęłam przy dodawaniu przycisku Lubię to! na stronie i chyba mnie to przerasta…