Ukryta prawda, czyli kilka słów o książce T. Collina Campbella

UKRYTA_PRAWDACzekałam na tą książkę z niecierpliwością. Jak z resztą wiele wydanych przed Galaktykę, tą miałam zamiar przeczytać w jeden weekend. W rezultacie lektura, z wielkim trudem, zajęła mi ponad 2 tygodnie, a zebranie się do napisania krótkiej recenzji, drugie tyle… Poprzednia książka T. Collina Campbella była dla mnie olśnieniem. Czytałam ją z przyjemnością, a każdy rozdział wprawiał mnie w wielkie zadziwienie, że jak to, czemu się o tym nie mówi i czemu ja o tym wcześniej nie wiedziałam? Tytuł ostatniej – „Ukryta prawda” brzmi jeszcze bardziej zachęcająco, więc mocno podsycił moje oczekiwania. Niestety, jak się okazało, książka zupełnie do mnie nie trafia. Może dlatego, że liczyłam na więcej informacji o odżywianiu, a tu głównie polityczno filozoficzne wywody? Podtytuł mówi, że to „Rewolucyjna wiedza o żywieniu i zdrowiu”, co jednak bardziej mi pasuje do pierwszej książki autora, bo tu o żywieniu i zdrowiu jest niewiele. Za to mowa głównie o tym, co tak naprawdę rządzi służbą zdrowia, jak manipuluje się wynikami naukowymi, dlaczego wiemy to co wiemy, czyli sponsoring badań i wiele tematów powiązanych. Jest też mowa o pracy autora i o jej wynikach, ale to już znam z poprzedniej lektury…

Myślę, że autor wykazał się sporą odwagą poruszając taki temat i za to należy mu się wielki szacunek. Na szczęście z uwagi na wiek i dotychczasowy sposób kierowania swoim życiem, niewiele ma już teraz do stracenia. Z pewnością książka powstała z potrzeby podzielenia się ze światem trudnościami jakie napotkał w całej swojej karierze naukowej i dlatego jest prawdziwa. W tym przypadku jednak dla mnie owa prawda, okazała się nie tak interesująca, jak można by się spodziewać.

A na biurku leży już „28 dni dla zdrowia” Rip`a Esselstyna i to już jest zdecydowanie łatwiej przyswajalna propozycja. Ale o tym przy następnej okazji :)

One thought on “Ukryta prawda, czyli kilka słów o książce T. Collina Campbella

  1. A ja właśnie dopiero co ją przerzuciłam w księgarni i po tej przerzutce wpisałam na listę do przeczytania. Właśnie to na czym się skupia mnie przyciągnęło;)
    A tej drugiej nie znam, muszę też w takim razie przerzucić:)

Comments are closed.