Warsztaty kulinarne

Nasze tarty warzywneWybraliśmy się  z Mięsożercą na warsztaty kulinarne do 5 smaków. Temat spotkania to Zdrowa kuchnia w codziennym gotowaniu dla siebie i dla rodziny. Mnie takie imprezy kręcą – to wiadomo od dawna, ale że Mięsożerca też się przyłączył? No cóż… Sowa od Zdrowej kuchni ostatnio w komentarzu do spaghetti z cieciorką napisała: „Kocha Cię, bez dwóch zdań!”. A wszystko przez to,  że wybrał danie wedle mojego gustu i nawet zdecydował się zjeść szpinak. I chyba coś w tym musi być skoro i tym razem poświęcił się decydując się mi towarzyszyć :)

Ale dość już o Mężczyźnie, bo jeszcze przeczyta i zmieni zdanie ;)

Wracam więc do warsztatów. Spotkanie odbyło się w restauracji 5 smaków, która niestety w dniu warsztatów zakończyła swoją działalność. A szkoda, bo miejsc w których można zjeść zdrowy i pełnowartościowy posiłek jest tak niewiele. Z drugiej jednak strony nie ma tego złego, bo w końcu teraz właścicielka – Izabela Konop podjęła się czegoś nowego :)

Na spotkanie przyszło kilkanaście wspaniałych osób. Dużo rozmawialiśmy o preferencjach kulinarnych, nawykach, braku czasu, o tym co zdrowe i jak to zdrowe przemycić. Choć wszystko działo się w miejscu o nazwie 5 smaków, warsztaty nie dotyczyły bezpośrednio kuchni pięciu przemian. Była jednak też mowa na ten temat i przyznam, że mimo iż brzmi to wszystko magicznie i ciekawie, to na razie nie zamierzam sobie dodatkowo komplikować życia :)

To może mała fotorelacja? :)

Tablica 5 smakow

Na starcie dostaliśmy materiały.

Materialy

Dalej była biała herbata i kawa parzona według pięciu przemian, zapoznanie z innymi uczestnikami, rozmowy i w końcu czas zabrać się do pracy.

Najpierw był farsz warzywny z kuskusem.

Farsz warzywny

Nadzienie tartyA dalej ciasto na tartę…

Chlodzone ciasto

Ciasto na tarte

I w końcu przygotowanie swojego własnego dzieła :)

Wypełniamy foremki ciastem…

Wypelnianie tartySpod do tarty

i nakładamy farsz.

FarszNakladanie farszuTarta przed upieczeniem

Gotowe tarty trafiają do pieca.

Mięsożerca bystrym okiem zauważył, że w kuchni odbywa się jakieś podejrzane tuningowanie naszych tart. I miał rację, bo okazało się, że tak się zagadaliśmy, że z rozpędu farsz został nałożony na ciasto przed podpieczeniem tarty…

Jednak kucharze sprawnie to odkręcili i wszystko dobrze i smacznie się skończyło :)

Tarty po wyjeciu z pieca

Nasze tarty warzywne

A oto przepis na spód do tarty.

Składniki:

  • kostka zimnego masła (Z)
  • 2 jajka (Z)
  • 1/3 łyżeczki mielonego kardamonu lub gałki muszkatołowej, bazylii, oregano (M)
  • sól (W)
  • mąka pszenna, ok. pół kilograma (D)

Wykonanie:

Ciasto wyrabiamy szybko rozcierając ze sobą składniki, tak by masło za bardzo się nie rozpuściło. Wykładamy do formy wyłożonej papierem i pieczemy ok. 15 min w temp. 180 stopni.

Przepis na farsz.

Składniki:

  • starta marchew, pietruszka, seler
  • cebula
  • brokuł
  • cukinia
  • orzeszki piniowe
  • czosnek lub świeży imbir
  • przyprawy: trochę kardamonu i kminku mielonego, pieprzu cayenne, oregano
  • sól lub/i sos sojowy
  • wodorosty
  • natka pietruszki
  • kuskus

Wykorzystujemy dowolne ulubione warzywa :)

Wykonanie:

Na gorącej patelni (O) rozgrzewamy olej i podduszamy cebulę (Z), marchew, pietruszkę, seler, orzeszki piniowe, brokuł, cukinię, paprykę – ulubione warzywa. Dodajemy jajko dla związania farszu (Z), czosnek lub świeży imbir, trochę kardamonu i kminku mielonego, pieprz cayenne, oregano – przyprawiamy do smaku (M). Dalej dodajemy sól lub/i sos sojowy, wodorosty (W) oraz natkę pietruszki (D). Łączymy z kuskusem.

Nakładamy farsz na wypieczone ciasto i pieczemy jeszcze 10 min.

Przepis i oznaczenia podałam za Gospodynią. Nic z tego nie rozumiem, więc jeśli czyta to ktoś praktykujący kuchnię pięciu przemian i widzi błędy to proszę o sygnał :)

Na zakończenie dodam, że Mięsożerca wyszedł całkiem zadowolony. Jest więc nadzieja na kolejne wspólne warsztaty :)

2 thoughts on “Warsztaty kulinarne

  1. A co tu jest do rozumienia? To proste przecież:D
    Swoją drogą też mi się na początku mojej pięcioprzemianowej drogi wydawało, że to strasznie skomplikowane i zajmuje dużo czasu. A to jak ze wszystkim – trzeba trochę wprawy:)
    Fajne te tarty, takie na 2 kęsy:)

    1. Wprawy i przede wszystkim chęci. Na razie tych u mnie brak, ale w weekend znów wybieram się na warsztaty z tą samą prowadzącą i kto wie, może mnie przekona? :)
      Pozdrawiam!

Comments are closed.